Monday, October 31, 2005

Halloween weekend

no wiec po piatkowych ekscesach sobota i niedziela minely bardzo spokojnie...
tyle ze "Doom'a" w kinie widzialem - heh, ubaw niezly :P
zwlaszcza jak jeden z bohaterow BFG dorywa :D
taki maly remark: jestem naprawde pod wrazeniem tego jak tutaj ludzie obchodza Halloween,
wczoraj widzialem cale zastepy poprzebieranych ludzi, m.in. dziewczyny owiniete w zolta tasme z napisem CAUTION, dodam, ze mialy na sobie tylko ta tasme... :D a na zewnatrz bylo tak z 10 st. max...
a niedziela? byla jeszcze bardziej leniwa niz sobota...
konkludujac: nic ciekawego sie nie zdarzylo, a ze dawno nic nie pisalem, to musialem czyms miejsce zapchac :P
dobra, czas isc spac...

3 comments:

tl said...

mowisz ze panny tylko w tasmie to znaczy ze nic sie nie dzieje???? kurfa. kurfa. kurfa. czlowieku. jak Ty chcesz cos tam podymac z takim nastawieniem? tu bardziej psycholog potrzebny jest niz chetne panny (bo te juz raczej sa).. ehh

Anonymous said...

Oj nie denerwuj sie, zesmy zle imprezy rozplanowali jak sie okazalo.
Btw, Krzysiek - kluby nie mialy prawa byc otwarte dluzej mimo zmiany czasu. To znaczy ponoc niektore probuja co roku i dostaja mandaty po kilka tysiecy $ :)

Chris said...

jakos nie chce mi sie kontynuowac watku mojego nastawienia...
powiem tylko, ze czasem to mi tutaj zarzucaja, ze mysle tylko o jednym...