Sunday, October 23, 2005

socialism strikes back

no i caly misterny plan w... a mialo byc tak pieknie...
jakis taki dzisiaj rozbity jestem. Pojechalem w sumie specjalnie do Toronto zeby zaglosowac i zapobiec kaczej katastrofie i... dupa, z przeproszeniem.
Chce zatem obwiescic wszem i wobec, ze Kaczynski NIE jest moim prezydentem. W takiej sytuacji nie mam prezydenta, jakkolwiek by to nie brzmialo. Bez sensu...
Chyba czas poszukac sobie zony, zeby tu zostac...
A moze...
Czas pokaze...

4 comments:

Anonymous said...

Moim tez nie jest. Mam nadzieje, ze PO nie wejdzie do koalicji. Polsce moze to na zdrowie nie wyjdzie, ale po co firmowac debilizmy wlasnym imieniem?
Mamy zatem Polske Rydzyka, Leppera i pazernych na wladze blizniakow... czas spierdalac...

Anonymous said...

Moim tez nie jest. Mam nadzieje, ze PO nie wejdzie do koalicji. Polsce moze to na zdrowie nie wyjdzie, ale po co firmowac debilizmy wlasnym imieniem?
Mamy zatem Polske Rydzyka, Leppera i pazernych na wladze blizniakow... czas spierdalac...

tl said...

CH W D K !!!

Chris said...

no nie wiem... Jarkowi to by sie pewnie spodobalo... A chyba nie o to chodzi :P