Tuesday, January 31, 2006

dluuuuugi dzien

ech... cala noc nad assignmentem, a teraz jeszcze w labie siedze... do domu to pewnie tak kolo 8 wroce :P
nic to, wazne ze na najblizsze pare dni mam z glowy siedzenie po nocach :)
dobra, spadam do domu, bo zaraz zasne z glowa w laptopie :/

Monday, January 30, 2006

rozterki...

wlasnie skonczylem rozmawiac z Mila i nie powiem zeby mnie ta rozmowa wprawila w jakis swietny nastroj... znowu zle sie czuje, a ja wiem, ze nie mam jak jej pomoc... w polaczeniu z pozostalymi problemami jakie mnie trapia jezeli chodzi o nia, sytuacja naprawde nie wyglada rozowo...
a jeszcze na jutro mam assignment, a jeszcze nawet w polowie nie jestem...
wspaniale, po prostu wspaniale...

Sunday, January 29, 2006

bez tematu

no prosze, czyzby... tak, minal ponad miesiac od ostatniej notatki

juz? wszyscy przestali sie smiac? monitory wyczyszczone? dobra.
tak sie zastanawiam teraz, co tak naprawde wydarzylo sie w ciagu tego miesiaca...
absolutnie nic.
nic, co by w sposob znaczacy wplynelo na moje zycie, nic, co by warto komus opowiedziec, nic, czym by warto sie pochwalic...
slowem: jalowy miesiac...
btw, TD zwrocil mi uwage, ze do tej pory nie napisalem nic o dziewczynie, z ktora sie spotykam.
czy kogos to obchodzi w ogole?